Strona głównaBadaniaRozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

- Reklama -baner sklepu PsyloShop.pl, który sprzedaje growkity grzybów psylocybinowych. Na obrazku widać logo PsyloShop, napis BEZOBSŁUGOWE GROWKITY GRZYBÓW PSYLOCYBINOWYCH oraz ilustrację przedstawiającą grzyby psylocybinowe

Na czym polegała metoda

Cząsteczka LSD opiera się na ergolinie — sztywnym rdzeniu złożonym z czterech połączonych pierścieni. Ta struktura jest trudna do syntezy, kosztowna w modyfikacji i pod względem chemicznym mało wdzięczna jako punkt wyjścia dla leku.

Badacze zaczęli więc systematycznie usuwać kolejne fragmenty tego rdzenia i sprawdzać, co zostaje z aktywności biologicznej. To odwrotność zwykłego podejścia, w którym do znanej cząsteczki dokłada się podstawniki. Tutaj chodziło o ustalenie, który element jest niezbędny, a który tylko obciąża konstrukcję.

- Reklama -baner sklepu 420Market.pl, który sprzedaje waporyzatory i akcesoria dla palaczy marihuany

Powstało dziewięć uproszczonych wersji. Dwie z nich — oznaczone UCD0094 i UCD0076 — wykazały wyraźnie korzystniejszy profil bezpieczeństwa niż wyjściowa cząsteczka.

Co się okazało

Najciekawsze ustalenie dotyczy tego, skąd bierze się efekt halucynogenny. W cząsteczce LSD można wyróżnić cechy strukturalne typowe dla tryptamin i cechy zbliżone do fenetylamin. Intuicja podpowiadałaby, że za wizje odpowiada część tryptaminowa — LSD jest przecież zaliczane do psychodelików tryptaminowych.

Wyniki wskazują na coś innego: to cechy fenetylaminowe okazały się ważniejsze dla działania halucynogennego. Jeśli ten podział się potwierdzi, daje chemikom konkretne narzędzie — wiadomo, którą część cząsteczki modyfikować, żeby oddzielić efekt terapeutyczny od przeżycia psychodelicznego.

Drugi wynik dotyczy UCD0076. Związek ten wykazał preferencję wobec receptora 5-HT2C, a nie 5-HT2A, przez który działa większość klasycznych psychodelików. W testach behawioralnych na myszach zachowywał się jak substancja o właściwościach przeciwpsychotycznych — czyli w kierunku przeciwnym do tego, z czym LSD kojarzy się potocznie.

„Systematycznie dekonstruując LSD, zidentyfikowaliśmy uproszczone rdzenie, które są lepszymi punktami wyjścia dla chemii medycznej” — podsumowuje Olson.

Do czego to może prowadzić

Autorzy wskazują trzy kierunki: schizofrenia, padaczka i zaburzenia związane z używaniem substancji. To wskazania odległe od głównego nurtu badań nad psychodelikami, w którym dominują depresja i zespół stresu pourazowego.

Warto zachować proporcje. Mowa o związkach na etapie przedklinicznym, testowanych na zwierzętach, bez żadnych danych u ludzi. Droga od obiecującej cząsteczki do leku jest długa i większość kandydatów jej nie kończy. Wartość tej pracy leży gdzie indziej: w mapie, która mówi chemikom, gdzie w cząsteczce siedzi efekt psychodeliczny, a gdzie potencjał terapeutyczny.

Kierunek nie jest zresztą nowy — zespół Olsona od lat pracuje nad związkami zachowującymi wpływ na plastyczność neuronalną bez wywoływania przeżycia psychodelicznego. Nowe jest narzędzie: zamiast projektować cząsteczkę od zera, można teraz zacząć od uproszczonego rdzenia, który już wiadomo, jak się zachowuje.

Podsumowanie

Praca z Davis nie przynosi nowego leku. Przynosi coś, co w farmakologii bywa cenniejsze na tym etapie: wiedzę, którą część cząsteczki wolno ruszać, a której nie. Jeśli podział na cechy tryptaminowe i fenetylaminowe potwierdzi się w kolejnych badaniach, projektowanie związków bez działania halucynogennego przestanie być zgadywanką.

O tym, jak wygląda druga strona tego samego pytania — czy przeżycie psychodeliczne jest potrzebne do efektu — pisaliśmy przy okazji badania trzeciej fazy nad LSD w lęku uogólnionym oraz danych klinicznych z Zurychu.

FAQ

Czy UCD0076 i UCD0094 to psychodeliki?

Nie w potocznym rozumieniu. To uproszczone analogi zbudowane na fragmencie rdzenia LSD, zaprojektowane właśnie po to, żeby oddzielić działanie na receptory od efektu halucynogennego. UCD0076 działa preferencyjnie na receptor 5-HT2C.

Czy badano je na ludziach?

Nie. Praca opisuje etap przedkliniczny: syntezę związków i testy behawioralne na myszach.

Dlaczego naukowcy chcą pozbyć się efektu psychodelicznego?

Przeżycie psychodeliczne wymaga wielogodzinnego nadzoru, wyklucza część pacjentów i podnosi koszt terapii. Związek działający bez niego mógłby być podawany jak zwykły lek.

Jaki jest status prawny LSD w Polsce?

LSD pozostaje substancją nielegalną, umieszczoną w wykazie środków odurzających. Badania naukowe prowadzi się wyłącznie na podstawie odrębnych zezwoleń.

Źródła

  • Eurasia Review, „Deconstructing LSD For Therapeutic Discoveries”, 7 września 2026 — https://www.eurasiareview.com/07092026-deconstructing-lsd-for-therapeutic-discoveries/
  • Proceedings of the National Academy of Sciences, praca zespołu Davida E. Olsona (UC Davis), wrzesień 2026 — https://www.pnas.org/
  • Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics, UC Davis — https://psychedelics.ucdavis.edu/
MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -Baner reklamowy Shrooms.pl promujący Growkit Full Auto XL. Na zdjęciu profesjonalny, bezobsługowy zestaw badawczy z grzybnią Psilocybe Cubensis w sterylnym worku z filtrem. Napis: Laboratorium Mykologiczne, Rozpocznij Badania

Najnowsze