Wniosek opublikowany 23 września wraca do pomysłu, który agencja wycofała cztery lata wcześniej. Najmocniejszy argument przeciw niemu stoi w samym dokumencie: DEA przyznaje, że nie ma ani jednego zgonu po pojedynczej z tych substancji, ani śladu wycieku z legalnych badań.
Pięćdziesiąt dziewięć osób z długotrwałą depresją, sześć tygodni leczenia i ten sam wynik behawioralny w obu grupach. Zbieżność kończy się jednak na poziomie zachowania — w mózgu oba leki robią co innego, a przewidywanie późniejszej poprawy nastroju działa tylko w jednej grupie.
Uczestnik badania nad psylocybiną niemal zawsze wie, czy dostał substancję czynną. To psuje wyniki i od lat uchodzi za problem nie do rozwiązania. Zespół z trzech amerykańskich uczelni twierdzi, że rezygnacja jest przedwczesna — i proponuje placebo zbudowane z leków, które wprawiają w stan po prostu inny.
Używamy plików cookie niezbędnych do działania strony. Za Twoją zgodą chcemy też mierzyć ruch i wyświetlać reklamy. Zgody nie musisz udzielać — strona działa bez niej tak samo. Polityka prywatności