Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis rozłożyli cząsteczkę LSD na fragmenty, żeby sprawdzić, która część odpowiada za efekt psychodeliczny. Wynik: dwa uproszczone związki, z których jeden zachowywał się w testach na myszach jak lek przeciwpsychotyczny.
Zespół z Monash University sprawdzi, czy pojedyncza duża dawka psylocybiny z psychoterapią pomaga osobom z objawami utrzymującymi się co najmniej pół roku po wstrząśnieniu mózgu. Hipoteza dotyczy neurozapalenia.
Stanowy departament zdrowia przyjmuje wnioski od hodowców grzybów psylocybinowych. To pierwszy widoczny krok wdrożenia programu, który powstał inaczej niż w Oregonie i Kolorado i inaczej też ma działać: wymaga rozpoznania choroby i obecności lekarza.
Używamy plików cookie niezbędnych do działania strony. Za Twoją zgodą chcemy też mierzyć ruch i wyświetlać reklamy. Zgody nie musisz udzielać — strona działa bez niej tak samo. Polityka prywatności