Stanowy departament zdrowia przyjmuje wnioski od hodowców grzybów psylocybinowych. To pierwszy widoczny krok wdrożenia programu, który powstał inaczej niż w Oregonie i Kolorado i inaczej też ma działać: wymaga rozpoznania choroby i obecności lekarza.
Zespół Kliniki Uniwersyteckiej Psychiatrii w Zurychu opisał przebieg leczenia 19 pacjentów z depresją lekooporną, którym psylocybinę podano nie w badaniu klinicznym, lecz w zwykłej opiece, na podstawie szwajcarskiego wyjątku prawnego. Objawy depresji spadły wyraźnie, ale odsetek odpowiedzi i remisji wyszedł niżej niż w próbach kontrolowanych. Sama konstrukcja takiej pracy sprawia, że jej wyniku nie wolno czytać tak samo jak wyniku randomizowanego badania.
Prawie połowa ankietowanych lekarzy zajmujących się chorymi onkologicznie usłyszała już od pacjenta pytanie o terapię wspomaganą psychodelikami. Czterech na pięciu przyznało, że nie czuje się na siłach, by na nie odpowiedzieć. Sprawdzamy, jak zbudowano tę ankietę i czego z niej nie wolno wyczytać.
Używamy plików cookie niezbędnych do działania strony. Za Twoją zgodą chcemy też mierzyć ruch i wyświetlać reklamy. Zgody nie musisz udzielać — strona działa bez niej tak samo. Polityka prywatności