Strona głównaBadaniaPsylocybina zadziałała u myszy także wtedy, gdy nic nie przeżyły

Psylocybina zadziałała u myszy także wtedy, gdy nic nie przeżyły

Praca opublikowana w Nature Communications przez zespół Chenchen Song, Tinyi Chang, Tobiasa Buchborna i Thomasa Knöpfela z Nanyang Technological University w Singapurze oraz Hong Kong Baptist University dotyczy pytania, które od lat wisi nad całą medycyną psychodeliczną: czy przeżycie jest częścią mechanizmu, czy tylko skutkiem ubocznym?

- Reklama -baner sklepu PsyloShop.pl, który sprzedaje growkity grzybów psylocybinowych. Na obrazku widać logo PsyloShop, napis BEZOBSŁUGOWE GROWKITY GRZYBÓW PSYLOCYBINOWYCH oraz ilustrację przedstawiającą grzyby psylocybinowe

Odpowiedź, jaką daje ten eksperyment, jest niewygodna dla dominującego założenia.

Co zbadano

Modelem były myszy z wyłączonym genem Cntnap2. Warianty tego genu u ludzi wiąże się z autyzmem, a u myszy ich brak przekłada się na obniżone zainteresowanie towarzystwem innych osobników. To model jednego wybranego zachowania, nie odwzorowanie autyzmu jako takiego — o tym niżej.

- Reklama -baner sklepu 420Market.pl, który sprzedaje waporyzatory i akcesoria dla palaczy marihuany

Konstrukcja:

  • 30 dorosłych myszy w grupie podstawowej, 18 myszy typu dzikiego jako kontrola, 19 osobników badanych w oknie dwutygodniowym,
  • jednorazowe wstrzyknięcie psylocybiny albo roztworu soli fizjologicznej,
  • pomiar testem trzech komór: ile czasu zwierzę spędza przy siatkowym kubku z nieznaną myszą, a ile przy kubku pustym,
  • obserwacja dzień po podaniu i po dwóch tygodniach.

Myszy, które dostały psylocybinę, wyraźniej wybierały kubek z towarzystwem. Efekt utrzymywał się co najmniej dwa tygodnie po jednym podaniu.

Ramię, które przesądza o wartości tej pracy

Gdyby na tym poprzestano, byłoby to kolejne doniesienie z długiego szeregu badań na gryzoniach. Autorzy dodali jednak warunek, który rozcina problem.

Części zwierząt podano psylocybinę w czasie lekkiej narkozy izofluranowej, utrzymywanej przez dwie godziny — czyli przez okres, w którym substancja działa najsilniej. Zwierzę nie mogło niczego doświadczyć: nie było zachowania, nie było reakcji na bodźce, nie było żadnego przeżycia.

Te myszy przebadano później na jawie. Wykazały taki sam długotrwały wzrost zainteresowania towarzystwem jak zwierzęta, którym podano substancję w stanie czuwania.

Wniosek autorów: trwała zmiana zachowania nie wymaga świadomego przeżycia. Wystarczają podstawowe interakcje z receptorami.

Dlaczego to ma znaczenie poza laboratorium

Model terapii psychodelicznej obowiązujący dziś w badaniach klinicznych opiera się na założeniu, że przeżycie jest terapią — stąd sesje przygotowawcze, obecność dwóch osób towarzyszących, sesje integracyjne i cała otoczka set i setting. Z tego założenia wynika też koszt: kilkanaście godzin pracy personelu na jednego pacjenta.

Jeśli mechanizm dałoby się oddzielić od doświadczenia, zmieniłoby to strukturę takiej terapii. Trop nie jest nowy — opisywaliśmy analogi LSD zaprojektowane tak, by zachować działanie bez efektów wzrokowych, a także cząsteczkę, która u myszy działa jak antydepresant. Osobno biegnie linia badań nad tym, co psylocybina robi z połączeniami nerwowymi i z mechanizmem bólu u myszy.

Praktyczna strona jest taka: pacjent, który przechodzi trudną sesję, może skończyć z gorszym wynikiem. Autorzy zwracają uwagę, że zrozumienie tej zależności ma znaczenie dla sposobu prowadzenia terapii.

Trzy zastrzeżenia, bez których ten wynik można źle zrozumieć

To nie jest badanie o leczeniu autyzmu. Model Cntnap2 odtwarza jeden parametr — skłonność do przebywania blisko innego osobnika. Autyzm u człowieka nie jest deficytem, który da się zmierzyć czasem spędzonym obok kogoś, i nie jest chorobą do wyleczenia. Autorzy piszą wprost, że modele zwierzęce nie odwzorowują złożonych ludzkich zaburzeń.

Test mierzy bliskość, nie relację. Trzy komory pokazują, gdzie mysz stoi, a nie co robi. Wzrost czasu przy kubku z osobnikiem nie mówi nic o jakości interakcji.

Tytuł pracy zawiera ważne zawężenie. Autorzy sformułowali go tak, że psylocybina zwiększa towarzyskość wyłącznie w zmienionym stanie behawioralnym — a nie że jest ogólnym wzmacniaczem kontaktów społecznych. Do eksperymentu włączono grupę myszy typu dzikiego właśnie po to, żeby tę różnicę uchwycić.

Sami autorzy zamykają to zdaniem, które warto powtórzyć: praca przedkliniczna nie zastępuje badań na ludziach.

Najczęstsze pytania

Czy psylocybina leczy autyzm?

Nie ma podstaw, by tak twierdzić. Opisane badanie dotyczy jednego zachowania u myszy z wyłączonym genem, nie terapii ludzi.

Co znaczy, że efekt wystąpił pod narkozą?

Że trwała zmiana zachowania pojawiła się u zwierząt, które w czasie działania substancji były uśpione i nie mogły niczego doświadczyć.

Czy to znaczy, że przeżycie psychodeliczne jest niepotrzebne w terapii?

Nie. To wynik z modelu mysiego i jednego zachowania. U ludzi zależność między przebiegiem sesji a efektem nie została rozstrzygnięta.

Czym jest test trzech komór?

Standardowym pomiarem preferencji społecznej u gryzoni: zwierzę ma wybór między przestrzenią z nieznanym osobnikiem za siatką i przestrzenią pustą, a mierzy się czas spędzony w każdej z nich.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

Źródła

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -Baner reklamowy Shrooms.pl promujący Growkit Full Auto XL. Na zdjęciu profesjonalny, bezobsługowy zestaw badawczy z grzybnią Psilocybe Cubensis w sterylnym worku z filtrem. Napis: Laboratorium Mykologiczne, Rozpocznij Badania

Najnowsze