Strona głównaBadaniaCały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

- Reklama -baner sklepu PsyloShop.pl, który sprzedaje growkity grzybów psylocybinowych. Na obrazku widać logo PsyloShop, napis BEZOBSŁUGOWE GROWKITY GRZYBÓW PSYLOCYBINOWYCH oraz ilustrację przedstawiającą grzyby psylocybinowe

Zanim przejdziemy do wyniku — jedna rzecz, którą trzeba postawić na początku, bo w popularnych omówieniach ginie. W tym badaniu nie brał udziału żaden organizm żywy. Ani mysz, ani komórka w naczyniu. To wyłącznie modelowanie.

Jak to policzono

Zespół złożył cztery metody obliczeniowe: farmakologię sieciową, modelowanie strukturalne, docking molekularny oraz symulacje dynamiki molekularnej prowadzone przez 200 nanosekund. Dane wejściowe pochodziły z wcześniej opublikowanych baz — czyli z opisów składu chemicznego grzybów i struktur białek.

- Reklama -baner sklepu 420Market.pl, który sprzedaje waporyzatory i akcesoria dla palaczy marihuany

Taki zestaw odpowiada na pytanie „czy ta cząsteczka mogłaby się wiązać z tym białkiem i jak stabilnie”. Nie odpowiada na pytanie, czy się wiąże w żywym mózgu, w jakim stężeniu i z jakim skutkiem.

Co znaleziono

Z opisanego składu wyodrębniono 15 związków, z których 8 miało przewidywaną zdolność przekraczania bariery krew-mózg. Wskazano 44 białka jako potencjalne cele, w większości z układów serotoninowego i dopaminowego.

Najciekawszy wynik dotyczy jednej cząsteczki. 4-hydroksy-N,N,N-trimetylotryptamina — czyli pozbawiona grupy fosforanowej postać aeruginascyny — w modelu wiązała się z receptorem serotoninowym silniej niż psylocyna, aktywna postać psylocybiny. Jeśli to przewidywanie się potwierdzi eksperymentalnie, oznaczałoby, że najlepiej rozpoznana cząsteczka w tym grzybie niekoniecznie jest tą o najwyższym powinowactwie.

Druga grupa to beta-karboliny: harman, harmol i harmalina, obok samej tryptaminy. To związki znane z hamowania monoaminooksydazy, enzymu rozkładającego aminy — obecność takich cząsteczek w tym samym materiale biologicznym to farmakologicznie nietrywialny fakt, bo zmienia warunki, w jakich pozostałe składniki są metabolizowane.

Czego ta praca nie pokazuje

Lista jest krótka i rozstrzygająca:

  • brak dawek — praca nie podaje żadnych ilości ani stężeń,
  • brak pomiarów siły działania — nie ma wartości IC50, nie ma krzywych odpowiedzi,
  • brak jakiegokolwiek pomiaru zachowania — nie było modelu zwierzęcego,
  • brak porównania in vitro ekstraktu z substancją czystą.

Tu potrzebne jest rozróżnienie, które w omówieniach zwykle znika. Teza o większej skuteczności ekstraktu z całego grzyba niż wyizolowanej psylocybiny jest w tej pracy przesłanką wziętą z wcześniejszej literatury, a nie jej wynikiem. Autorzy tytułują całość badaniem mechanizmów efektu otoczenia i szukają molekularnego wyjaśnienia zjawiska opisanego przez innych. Zdania w rodzaju „ekstrakt zadziałał mocniej przy niższej ilości” nie mają więc oparcia w tym eksperymencie — bo eksperymentu porównującego siłę działania w ogóle tu nie było.

Autorzy sami wymieniają ograniczenia: to predykcje teoretyczne, stężenia związków różnią się między szczepami, inne rodzaje grzybów zawierają inne zestawy cząsteczek, a rozstrzygnięcie wymaga badań eksperymentalnych. Jako następny krok zapowiadają testy na organoidach mózgowych.

Dlaczego pytanie jest jednak ważne

Bo od odpowiedzi zależy konstrukcja badań klinicznych. Programy rejestracyjne opierają się dziś na syntetycznej psylocybinie — substancji jednorodnej, powtarzalnej i możliwej do opisania w dokumentacji leku. Materiał naturalny jest zmienny z definicji, a zmienność jest w farmacji wadą, nie zaletą.

Gdyby okazało się, że część działania pochodzi od innych składników, powstałby problem praktyczny: lek zarejestrowany jako czysta cząsteczka nie odtwarzałby profilu materiału, na którym opiera się większość obserwacji z badań nad naturalną psylocybiną. Ta różnica jest właśnie testowana klinicznie — w Kanadzie ruszyło jedno z największych badań naturalnej psylocybiny.

Warto to zestawić z tym, co o działaniu samej psylocybiny wiadomo z badań na ludziach: zmienia kierunek przepływu informacji w mózgu i wpływa na połączenia nerwowe. Te obserwacje pochodzą z pomiarów, nie z symulacji — i właśnie ta różnica w statusie dowodowym jest tu całą lekcją.

Najczęstsze pytania

Czy grzyb zawiera więcej substancji niż psylocybinę?

Tak, to ustalenie dawno opisane. Omawiana praca wskazuje, które z nich mogłyby przenikać do mózgu i z jakimi białkami wchodzić w interakcję.

Czy udowodniono, że cały grzyb działa inaczej niż czysta psylocybina?

Nie. Opisane wyniki to przewidywania z modelu obliczeniowego, bez potwierdzenia w komórkach ani w organizmie.

Czym jest aeruginascyna?

Naturalnie występującą w niektórych grzybach tryptaminą, strukturalnie blisko spokrewnioną z psylocybiną. W modelu jej pozbawiona fosforanu postać wiązała się z receptorem serotoninowym mocniej niż psylocyna.

Dlaczego badania kliniczne używają substancji syntetycznej?

Bo lek musi mieć powtarzalny, opisany skład. Materiał naturalny różni się między szczepami i partiami, co utrudnia rejestrację.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

Źródła

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -Baner reklamowy Shrooms.pl promujący Growkit Full Auto XL. Na zdjęciu profesjonalny, bezobsługowy zestaw badawczy z grzybnią Psilocybe Cubensis w sterylnym worku z filtrem. Napis: Laboratorium Mykologiczne, Rozpocznij Badania

Najnowsze