Strona głównaBadaniaPsylocybina w nerwicy natręctw: 73 procent odpowiedzi po powtarzanych sesjach

Psylocybina w nerwicy natręctw: 73 procent odpowiedzi po powtarzanych sesjach

Czy psylocybina może łagodzić zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, potocznie nazywane nerwicą natręctw? Randomizowane badanie z Uniwersytetu Arizony, opublikowane w „Journal of Psychopharmacology”, sugeruje, że tak — przynajmniej w krótkim terminie. Po ośmiu tygodniach cotygodniowych sesji 73 procent uczestników odpowiedziało na leczenie, a 40 procent osiągnęło remisję.

- Reklama -baner sklepu PsyloShop.pl, który sprzedaje growkity grzybów psylocybinowych. Na obrazku widać logo PsyloShop, napis BEZOBSŁUGOWE GROWKITY GRZYBÓW PSYLOCYBINOWYCH oraz ilustrację przedstawiającą grzyby psylocybinowe

Dwie liczby trzeba jednak od razu zestawić z dwiema innymi. Po pół roku odsetki spadły do 57 i 21 procent. A całe badanie objęło piętnaście osób.

Dlaczego OCD

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne dotyka 2–3 procent ludzi w ciągu życia. To natrętne myśli i przymusowe czynności, które zabierają godziny dziennie i niszczą jakość życia. Standardowe leczenie — leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny i terapia poznawczo-behawioralna — u wielu pacjentów działa niepełnie albo z opóźnieniem.

- Reklama -baner sklepu 420Market.pl, który sprzedaje waporyzatory i akcesoria dla palaczy marihuany

Zespół psychiatry Francisco Moreno opisał już w pilotażu z 2006 roku przejściowe złagodzenie objawów OCD po psylocybinie. Obecna praca to próba sprawdzenia tego sygnału w rygorze randomizacji, z grupą kontrolną i półroczną obserwacją.

Jak zaprojektowano badanie

Nabór trwał od wiosny 2019 do wiosny 2022 roku, z 17-miesięczną przerwą w szczycie pandemii. Z 578 osób, które zgłosiły się do zespołu, kryteria spełniło 18, a pierwszą fazę ukończyło 15. Uczestnicy chorowali średnio od prawie 19 lat, a nasilenie objawów mieli w zakresie ciężkim. Każdy miał za sobą co najmniej jedną nieudaną próbę leczenia zgodnego z wytycznymi.

Badanie składało się z dwóch etapów:

  • faza 1 (podwójnie ślepa, 4 tygodnie) — losowy przydział do cotygodniowych sesji z wysoką dawką psylocybiny, niską dawką albo aktywnym placebo, którym był lorazepam, lek uspokajający bez działania psychodelicznego; po pięć osób w grupie,
  • faza 2 (pojedynczo ślepa, kolejne 4 tygodnie) — wszyscy dostawali cztery sesje z wysoką dawką.

W efekcie każdy uczestnik przeszedł od czterech do ośmiu sesji z wysoką dawką. Sesje trwały około dziesięciu godzin i odbywały się w ośrodku badań klinicznych uczelni, pod opieką dwojga przeszkolonych asystentów. Ich rola była wspierająca, bez psychoterapii w trakcie sesji. Objawy mierzono skalą Yale-Brown (Y-BOCS), a przez całe osiem tygodni niezależny, zaślepiony oceniający rozmawiał z uczestnikami codziennie.

Wyniki

Bezpieczeństwo. Nie odnotowano poważnych zdarzeń niepożądanych ani objawów psychotycznych. Ocena myśli samobójczych nie zmieniała się istotnie po sesjach. Nudności częściej zgłaszano po niskiej dawce, a ból głowy pojawiał się podobnie często we wszystkich grupach, także po placebo.

Skuteczność w części randomizowanej. Dzień po sesji istotny spadek objawów wystąpił tylko w grupie wysokiej dawki. W skali czterech tygodni obie grupy psylocybinowe miały niższe wyniki niż placebo. Autorzy uczciwie zaznaczają, że przy tak małej próbie badanie nie miało mocy, by wiarygodnie porównać grupy między sobą.

Wynik po całym leczeniu i po pół roku:

Moment pomiaru Poprawa o co najmniej 25% Odpowiedź (poprawa o co najmniej 35%) Remisja
koniec 8 tygodni 80,0% 73,3% 40,0%
6 miesięcy później 71,4% 57,1% 21,4%

Poprawa była więc wyraźna, ale nie dla wszystkich trwała. Analiza dodatkowa pokazała, że im więcej sesji z psylocybiną ktoś przeszedł, tym większy był spadek objawów. Czterech z pięciu uczestników, którzy dostali najwięcej wysokich dawek, po pół roku miało wyniki nie gorsze niż na koniec leczenia — w pozostałych grupach zdarzało się to rzadko. Związek z długotrwałą poprawą nie osiągnął jednak istotności statystycznej.

Ciekawy sygnał: odstawione leki

Trzy osoby nie odpowiedziały na leczenie nawet częściowo. Wszystkie trzy niedługo przed badaniem odstawiły, zgodnie z protokołem, leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny. Autorzy łączą to z hipotezą, że długotrwałe przyjmowanie tych leków zmienia wrażliwość receptorów serotoninowych. To obserwacja z analizy eksploracyjnej na kilku osobach, a nie ustalenie.

Z tej obserwacji nie wynika żadna wskazówka dla pacjentów. Samodzielne odstawianie leków przeciwdepresyjnych może być groźne, a decyzje o leczeniu należą do lekarza prowadzącego.

Ograniczenia

Piętnaście osób to bardzo mała próba. Udział wymagał wielu całodniowych wizyt, co mogło przyciągnąć wyjątkowo zmotywowanych pacjentów z dobrym zapleczem. Zaślepienia nie oceniano formalnie. Psylocybinę na potrzeby badania bezpłatnie przekazał Usona Institute. Sami autorzy piszą, że potrzebne są większe, wieloośrodkowe badania.

Podobny obraz — obiecujące wyniki w małej grupie, które trzeba dopiero potwierdzić — widzieliśmy przy połączeniu psylocybiny z terapią poznawczo-behawioralną w depresji i w badaniu otwartym dotyczącym przewlekłych myśli samobójczych.

W Polsce psylocybina jest nielegalna i nie ma rejestracji w leczeniu OCD.

Podsumowanie

Arizońskie badanie jest jednym z pierwszych randomizowanych sprawdzianów psylocybiny w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym, a wyróżnia je liczba powtarzanych sesji — według autorów danych o takim schemacie brakowało dotąd w literaturze. Wyniki po ośmiu tygodniach są wysokie, po pół roku wyraźnie słabsze, a próba zbyt mała, by mówić o skuteczności. To mocny argument za większym badaniem, nie za zmianą leczenia.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

FAQ

Ilu pacjentów z OCD odpowiedziało na psylocybinę?

Na koniec ośmiu tygodni 73,3 procent uczestników miało poprawę o co najmniej 35 procent w skali Y-BOCS, a 40 procent osiągnęło remisję. Po sześciu miesiącach odsetki wynosiły 57,1 i 21,4 procent.

Czym różniło się to badanie od wcześniejszych?

Testowało powtarzane, cotygodniowe sesje — od czterech do ośmiu z wysoką dawką — i miało aktywne placebo oraz grupę niskiej dawki w części podwójnie ślepej.

Czy psylocybina była bezpieczna?

W tej małej grupie nie odnotowano poważnych zdarzeń niepożądanych, objawów psychotycznych ani wzrostu myśli samobójczych. Przy piętnastu osobach nie da się jednak wykluczyć rzadszych ryzyk.

Czy to znaczy, że psylocybina leczy nerwicę natręctw?

Nie. To wstępne badanie na piętnastu osobach. Skuteczność muszą potwierdzić większe badania, a w Polsce psylocybina pozostaje nielegalna.

Źródła

  • Moreno F.A., Allen K.E., Wiegand C.B., Dunne R., Prickett J.I., Bayze B., Allen J.J.B., „A randomized clinical trial of repeated doses of psilocybin for the treatment of obsessive-compulsive disorder”, Journal of Psychopharmacology, 2026;40(5):837-849 — https://doi.org/10.1177/02698811261424214 (PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41825921/, pełny tekst: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC13310279/)
  • Rejestr badania ClinicalTrials.gov: NCT03300947 — https://clinicaltrials.gov/study/NCT03300947
MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -Baner reklamowy Shrooms.pl promujący Growkit Full Auto XL. Na zdjęciu profesjonalny, bezobsługowy zestaw badawczy z grzybnią Psilocybe Cubensis w sterylnym worku z filtrem. Napis: Laboratorium Mykologiczne, Rozpocznij Badania

Najnowsze