Strona głównaBadaniaWirtualna rzeczywistość wywołuje stany mistyczne bez psychodelików

Wirtualna rzeczywistość wywołuje stany mistyczne bez psychodelików

Ten sam scenariusz, ten sam głos w słuchawkach, ten sam wirtualny krajobraz — raz w goglach, raz na płaskim monitorze. W wersji immersyjnej 28 proc. uczestników spełniło kryterium pełnego doświadczenia mistycznego. W wersji ekranowej nie spełnił go nikt. To główny wynik eksperymentu zespołu z Western University w Kanadzie, opublikowanego w czasopiśmie Psychology of Consciousness: Theory, Research, and Practice 11 maja 2026 roku (omówienie serwisu PsyPost ukazało się 4 października).

- Reklama -baner sklepu PsyloShop.pl, który sprzedaje growkity grzybów psylocybinowych. Na obrazku widać logo PsyloShop, napis BEZOBSŁUGOWE GROWKITY GRZYBÓW PSYLOCYBINOWYCH oraz ilustrację przedstawiającą grzyby psylocybinowe

Dla czytelnika psylonews najmocniejszy jest nie sam efekt, a to, co z niego wynika dla warsztatu badawczego. Skale doświadczenia mistycznego, na których opiera się znaczna część badań nad psylocybiną, mierzą stan, a nie substancję. Jeśli ten stan da się wywołać goglami i nagranym lektorem, pytanie o to, co właściwie rejestrują te kwestionariusze, przestaje być akademickie.

Jak zbudowano eksperyment

Rebekka Miller, Tallulah Nyland i Paul Frewen zrekrutowali 80 młodych dorosłych i podzielili ich na dwie grupy. Jedna słuchała fantastycznego scenariusza prowadzonej wyobraźni, druga — standardowej medytacji skupionej na oddechu, odartej z elementów nierzeczywistych. Oba warianty rozgrywały się w tym samym komercyjnym programie symulującym przyrodnicze krajobrazy, w którym użytkownik porusza się jako bezcielesna postać.

- Reklama -baner sklepu 420Market.pl, który sprzedaje waporyzatory i akcesoria dla palaczy marihuany

Każdy uczestnik przechodził swoje ćwiczenie dwukrotnie, w kontrbalansowanej kolejności: raz w pełni immersyjnych goglach, z możliwością rozglądania się, raz przy zwykłym monitorze, z oczami otwartymi i wzrokiem skierowanym przed siebie. Ścieżka dźwiękowa i materiał wizualny były identyczne.

Ważne dla oceny siły wniosków:

  • porównanie gogle kontra ekran jest wewnątrzosobowe — każdy był sobie kontrolą,
  • podział na wyobraźnię kontra medytację jest międzygrupowy,
  • ani abstrakt publikacji, ani omówienie nie używają słowa randomizacja ani nie opisują sposobu przydziału do grup; mowa jest wyłącznie o kontrbalansowanej kolejności warunków, a to inny zabieg,
  • zaślepienie było tu niemożliwe z definicji — uczestnik zawsze wie, czy ma na głowie gogle.

Równolegle rejestrowano aktywność elektryczną mózgu czujnikami na czole i za uszami oraz tętno i jego zmienność pasami piersiowymi. Autorzy raportują wzrost wskaźników pobudzenia psychofizjologicznego w EEG i EKG w warunku immersyjnym.

Liczby, które warto rozpakować

Abstrakt podaje odsetki: 28 proc. w grupie prowadzonej wyobraźni i 18 proc. w grupie medytacyjnej w goglach, oraz zero w obu warunkach dwuwymiarowych.

Przy próbie tej wielkości procenty brzmią mocniej niż liczby bezwzględne. Osiemdziesiąt osób podzielonych na dwie grupy daje około czterdziestu w każdej, więc 28 proc. to około jedenastu uczestników, a 18 proc. — około siedmiu. Ani abstrakt, ani omówienie nie podają liczb bezwzględnych, a pełny tekst jest płatny, więc to przeliczenie z procentów przy założeniu równego podziału, nie dana wprost z publikacji.

Zero po drugiej stronie jest tu zresztą informacją mocniejszą niż jedenastka. Identyczna treść podana na monitorze nie wywołała stanu spełniającego kryterium u żadnej osoby, a dodatkowo wiązała się z wyższymi ocenami nudy i zmęczenia.

Czym mierzono stan mistyczny

Abstrakt drugiej części badania nie nazywa kwestionariusza. Nazywa go jednak pierwsza część tej samej serii, która porównywała VR z wyobraźnią przy zamkniętych oczach u 48 ochotników: tam kryterium pełnego doświadczenia mistycznego spełniło 19 osób w warunku immersyjnym i trzy w kontrolnym, a narzędziem był Mystical Experiences Questionnaire-30 (MEQ-30).

Kryterium opisane przy okazji nowego badania — co najmniej 60 proc. maksimum na każdym z czterech wymiarów: poczucia jedności, transcendencji czasu i przestrzeni, intensywnego pozytywnego nastroju oraz niewyrażalności — jest standardową definicją „pełnego” doświadczenia mistycznego w MEQ-30. Przyjmujemy więc, że to to samo narzędzie, zaznaczając, że w abstrakcie drugiej części nazwa nie pada.

Fantazja okazała się zbędna

Autorzy chcieli sprawdzić, czy stan mistyczny wymaga treści nierzeczywistej — wirtualnych duchów zwierząt czy czarnej dziury na nocnym niebie. Różnice między scenariuszem fantastycznym a zwykłą medytacją oddechową w goglach okazały się niewielkie: podobne odsetki, podobne oceny emocji, niemal identyczne zapisy EEG i tętna.

Autorzy sami zgłaszają możliwe wyjaśnienie: grupa „realistyczna” oceniała swoje otoczenie jako wyraźnie senne i surrealistyczne. Unoszenie się bez ciała w nieskazitelnym cyfrowym krajobrazie może być samo w sobie na tyle nietypowe, że granica między realizmem a fantazją się zaciera.

Pytanie, które to badanie stawia pod skalami

W badaniach nad psylocybiną wynik MEQ-30 pełni rolę mediatora: wysoki wynik koreluje z poprawą kliniczną, co bywa czytane jako dowód, że za poprawę odpowiada sam stan mistyczny, a substancja jest tylko jego nośnikiem. Jeśli ten sam stan — mierzony tym samym narzędziem i na tym samym progu — pojawia się po krótkiej sesji w goglach, bez udziału jakiejkolwiek substancji, to z tego eksperymentu wynikają dwie rzeczy i ani jedna więcej.

Pierwsza: wynik MEQ-30 nie jest markerem działania substancji. Jest opisem stanu, który ma więcej niż jedną drogę dojścia. Druga: skoro ten stan można wywołać bez leku, to udział samego stanu w efekcie terapeutycznym staje się pytaniem, które da się wreszcie testować osobno — zamiast wnioskować o nim z korelacji wewnątrz badania nad substancją.

Czego to badanie nie pokazuje: nie mierzyło żadnego punktu końcowego klinicznego, nie miało grupy pacjentów, nie miało obserwacji odległej i nie porównywało VR z psychodelikiem. Udział mistycznego stanu w efekcie terapii pozostaje nierozstrzygnięty — ten eksperyment tylko pokazuje, że pytanie da się zadać sensownie. Przypominamy przy tym, że mistyczne doznania po ketaminie nie tłumaczyły poprawy w uzależnieniu od alkoholu — czyli korelacja stanu z wynikiem nie zawsze się utrzymuje.

Wątek ma też drugi koniec, metodologiczny. Problemem badań nad psychodelikami jest niemożliwe w praktyce zaślepienie: uczestnik zwykle wie, czy dostał substancję aktywną, co podnosi oczekiwania. Pracuje się nad konstrukcjami placebo trudniejszymi do rozpoznania — opisywaliśmy pomysł UMBRAA. Niefarmakologiczna metoda wywoływania porównywalnego stanu to potencjalnie trzecia droga, ale dopiero wtedy, gdy ktoś zestawi obie w jednym badaniu. Na razie nikt tego nie zrobił.

Zastrzeżenia do wyniku

  • Ruch głowy mógł zanieczyścić pomiary. W goglach uczestnicy się rozglądali, przy monitorze siedzieli nieruchomo — część różnicy w EEG może być aktywnością mięśni, nie psychiką.
  • Dwukrotne powtórzenie tego samego scenariusza mogło rozcieńczyć intensywność. Poczucie, że przeżycie jest niewyrażalne, słabnie, gdy wiadomo, co nastąpi.
  • Próba to młodzi dorośli. Autorzy sami wskazują, że oczekiwania kulturowe i tło duchowe mogą zmieniać wynik, i że potrzebne są zróżnicowane populacje.
  • Dodajmy od siebie: pełny tekst jest płatny, więc liczby bezwzględne i dokładne wielkości grup pozostają poza dostępnym zakresem.

W Polsce psylocybina pozostaje substancją nielegalną, a badania nad nią prowadzi się wyłącznie w ramach procedur naukowych i klinicznych. Opisany eksperyment nie dotyczył żadnej substancji — jego przedmiotem był sprzęt i scenariusz nagrania.

Najczęstsze pytania

Czym jest MEQ-30?

Kwestionariuszem doświadczenia mistycznego złożonym z 30 pozycji, obejmującym cztery wymiary: jedność, transcendencję czasu i przestrzeni, pozytywny nastrój i niewyrażalność. Za „pełne” doświadczenie uznaje się wynik co najmniej 60 proc. maksimum na każdym z nich osobno.

Czy to oznacza, że VR zastąpi psychodeliki w terapii?

Nie wynika to z tego badania. Uczestnikami byli zdrowi młodzi dorośli, nie pacjenci, a eksperyment nie mierzył żadnego efektu klinicznego ani nie zestawiał VR z substancją.

Czy badanie było randomizowane?

Ani abstrakt, ani omówienie tego nie stwierdzają. Kolejność warunków gogle kontra ekran była kontrbalansowana, a porównanie to przeprowadzono wewnątrz osób. Sposób przydziału do grupy wyobrażeniowej i medytacyjnej nie został opisany.

Ile osób dokładnie zgłosiło pełne doświadczenie mistyczne?

Publikacja w dostępnym zakresie podaje tylko odsetki — 28 i 18 proc. Przy równym podziale 80 uczestników odpowiada to około jedenastu i siedmiu osobom.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

Źródła

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -Baner reklamowy Shrooms.pl promujący Growkit Full Auto XL. Na zdjęciu profesjonalny, bezobsługowy zestaw badawczy z grzybnią Psilocybe Cubensis w sterylnym worku z filtrem. Napis: Laboratorium Mykologiczne, Rozpocznij Badania

Najnowsze